O mnie – O nas

Drogi Właścicielu! Jeśli szukasz profesjonalnego, cierpliwego, doświadczonego i zakochanego w swojej pracy opiekuna, który sprawi, że twój pupil poczuje się jak w domu – trafiłeś idealnie!

DEWIZA     „CIEPŁO I MIŁOŚĆ JAK W DOMU”


tech.wet. Daria Godlewska

Zaczęło się…

W dzieciństwie, gdy widziałam psa,  zawsze dążyłam do tego, by móc się z nim zaprzyjaźnić . Czasem trwało to bardzo długo, ale wśród psów moich sąsiadów nie było takiego, z którym bym po pewnym czasie nie zaprzyjaźniła się. Przygarniałam zabłąkane i osamotnione psy. Bywały to czasami zwierzęta trudne, mimo to intuicyjnie wiedziałam, że trzeba im dać czas. Bardzo szybko udawało się znaleźć im nowe domy.

Szkoła…
Wybrałam szkołę o profilu „technik weterynarii” w Łomży. Cztery lata technikum pozwoliły mi się rozwinąć. Mieliśmy dużo zajęć w lecznicach dla zwierząt i w gospodarstwach rolnych. Miałam możliwość odbywania praktyki zawodowej w hodowli psów „MAGNA” której właścicielem był mój nauczyciel, z zawodu lekarz weterynarii. Poznałam tam takie rasy jak: mastif angielski, mastif neapolitański, pointer, beagle, jack russell terrier.

Praca w  Klinikach Weterynaryjnych  MARCEL 2   i  ELWET w Warszawie…
Kończąc Technikum Weterynaryjne w roku 2008, rozpoczęłam pracę w Klinice „MARCEL 2″(www.marcel2.pl). Dzięki doświadczeniu, które tam zdobyłam, mogę lepiej, bardziej profesjonalnie podchodzić do zwierząt. Pracując jako technik weterynarii, miałam jednocześnie możliwość rozwijania swojej pasji. Zdobywałam również zaufanie właścicieli zwierząt. Pierwsze zlecenia, otrzymałam już po miesiącu pracy w Klinice.
Pracę w Klinice „Marcel 2″ zakończyłam w październiku 2009, po czym rozpoczęłam fascynującą pracę w Klinice Weterynaryjnej „ELWET” (http://www.elwet.pl). Dzięki pracy w tej placówce utwierdziłam się , że kierunek jaki wybrałam, jest bardzo trafny. Cierpliwość lekarzy, chcących nauczyć mnie jeszcze więcej ,plus własna inicjatywa, dawały rewelacyjne rezultaty. Pracowałam w Klinice „ELWET” do października 2010 roku.

Dziękuję lekarzom z obu Klinik, za polecanie mnie właścicielom.

Cenię sobie doświadczenie jakie pozwoliły mi zdobyć obie KLINIKI.

MÓJ PIES
Opieka nad zwierzętami wypełniała również moją pustkę, gdyż przenosząc się do Warszawy, nie miałam własnego psa – zmieniło się to, gdy podarowano mi szczeniaka rasy labrador retriever. Posiadanie własnego „labka” na początku trochę utrudniało mi pracę, gdyż mój pupil także wymagał poświęcenia uwagi. Jeździł ze mną do pracy, co sprawiło, że jego socjalizacja przebiegła bardzo prawidłowo, a właściciele psów, którymi miałam się opiekować , zaczęli odbierać to jako pozytyw. Okazało się, że inne PSY DOGADUJĄ  SIĘ  Z  NIM  REWELACYJNIE. – CO MOŻNA SPRAWDZIĆ NA PIERWSZYM BEZPŁATNYM SPOTKANIU. Mój pies od szczeniaka przebywał w towarzystwie różnych zwierząt. W galerii można zobaczyć ,jak bardzo przywiązuje się do psiaków, którymi ja się opiekuję.

PĘDZEL – bo tak wabi się „moje psie słońce”, cały czas pracuje. Stosujemy się do metod jakie zaproponował nam Piotr Wojtków, treser i behawiorysta w jednej osobie. (człowiek z równie wielką pasją http://dogadajciesie.pl/ )

Opiekuję się również kotami – tylko w domu właściciela ze względu na wyjątkową naturę kotów.

Pod swoją pieczą mam miedzy innymi Hodowlę Sfinksów Kanadyjskich www.nakedmoon.pl

GWARANTUJĘ:
*PROFESJONALIZM,
*LOJALNOŚĆ,
*ODPOWIEDZIALNE   PODEJŚCIE,
*PASJĘ   I  DOMOWĄ    ATMOSFERĘ.

ZE  WZGLĘDU  NA  DUŻĄ  ILOŚĆ  ZLECEŃ  A  W  ZWIĄZKU  Z  TYM  ROZWÓJ  FIRMY, WZRASTA ILOŚĆ OPIEKUNÓW BĘDĄCYCH POD MOJĄ PIECZĄ (INFORMACJE W ZAKŁADCE „AKTUALNOŚCI”). DZIĘKI  ICH  ZAANGAŻOWANIU  I   POMOCY,  UTRZYMANA  JEST  DEWIZA „CIEPŁO I MIŁOŚĆ JAK W DOMU” -  JAKĄ  KIERUJE  SIĘ  MOJA  FIRMA.


Ukończone kursy/wykłady/seminaria:
1)
Kurs grooming-u (2009)- strzyżenie i pielęgnacja zwierząt – w Łodzi „Psi Salon- Salon Pielęgnacyjny Psów Ewy Grabowskiej” www.psisalon.pl
2) Kurs Petsitter COAPE
3) Wykłady – Spotkanie z teorią cz.2-”Zaawansowane techniki nagradzania” prowadzone przez Piotra Wojtków www.dogadajciesie.pl 03.12.11

Kursy w trakcie:
1) Kurs Dyplomowy COAPE – behawiorysta

Planowane kursy/seminaria/warsztaty na rok 2011/2012 :
1)
Warsztaty – Najpierw Wytresuj Kurczaka
2)
I stopień kursu instruktorskiego – Trener Alteri

Języki:
1) angielski
2) francuski – w trakcie nauki

OPIEKUNOWIE KTÓRZY ZE MNĄ PRACUJĄ…


JUSTYNA O SOBIE:
Jestem studentką ostatniego roku biologii zwierząt. Wychowałam się wśród zwierząt, odbywałam praktyki w ogrodzie zoologicznym (dział żyrafiarni), tak więc pewne doświadczenie mam, jednak stale staram się je rozszerzać.
Lubię pracę ze zwierzętami (zwłaszcza z psami), traktuję ją jako sposób poznania i nauczenia się czegoś o danym zwierzaku.  Dodatkowo dając psu dużo ciepła i uwagi, one obdarzają człowieka tym samym, co jest dla mnie bardzo ważne. Traktuję czas spędzony na zabawie/spacerze z psem jako formę odpoczynku od innych zajęć.
Z każdym psem, którego mam pod opieką, staram się zaprzyjaźnić i nawiązać porozumienie. Staram się, aby pies chciał do mnie wracać i merdał ogonkiem gdy kiedyś w przyszłości będzie ponownie miał okazję znaleźć się u mnie.

PATRYCJA O SOBIE:
Moją pasją są zwierzęta i fotografia. Jestem pracowita, pomocna. Potrafię nawiązać n nim kontakt. Jestem młoda, więc silna, odpowiedzialna i aktywna. Ze spaceru psiak wróci wesoły i zmęczony.
Od małego mam dobry kontakt z psami. Uwielbiam przebywać z nimi, bawić się. Wyprowadzałam na spacery psy różnej wielkości i masy. Zaczynając od jorków a kończąc na nowofunlandach. Sama mam dużego psa (mieszańca). Mimo młodego wieku, radzę sobie doskonale z pami. Na spacerze, próbuję jak tylko się da rozruszać psiaka. Żadnego psa, ani żadnej pracy się nie boję. :) Zrobię wszystko by psiak widząc mnie cieszył się i chętnie do mnie wracał.

MARTYNA O SOBIE (tylko w okresie wakacyjnym gdyż jest studentką dzienną) :
Jestem studentką piątego roku zootechniki na Wydziale Nauk o Zwierzętach SGGW. Zwierzęta, w szczególności koty, były moją pasją od zawsze, dlatego też zdecydowałam się na taki kierunek. W czasie studiów odbyłam praktyki w Ogrodzie Zoologicznym Dvur Kralove (gdzie pracowałam zarówno ze zwierzętami gospodarskimi, jak i dzikimi) oraz Ośrodku Rehabilitacji Dzieci w Złotowie koło Piły (asystentka hipoterapeuty). Prywatnie, wraz z Grzegorzem (który pewnie wstawi tutaj notatkę o sobie) staram się realizować moje zachcianki hodowlane (np. straszyki nowogwinejskie):) Bez zwierząt nie wyobrażam sobie życia, moją przyszłość również wiążę z pracą z nimi.

Praca u Darii jest odskocznią od życia codziennego, przyjemnością, która odpręża, dlatego też nie ukrywam, że cieszę się, że mogę z nią współpracować :)

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Copy Protected by Chetans WP-Copyprotect.